W sklepach znajdziemy wtedy produkty najlepsze dla insulinoopornych. Borówki, truskawki... Mniam.
Dziś dodaję przepis na moje ulubione danie. Może być śniadaniem lub deserem. To smak dzieciństwa w wersji bardziej dla IO. :)
To danie idealnie nadaje się do lunchboxa do pracy czy na uczelnię.
Czego potrzebujemy:
Naleśniki (składniki na 4 sztuki).
Wartości odżywcze podane na 1 porcję:
134 kcal B/T/W 6,3/3,7/17,2
- mąka pełnoziarnista pszenna typ 185 - 100 g
- mleko 1,5% (ja piję bez laktozy) - 200 ml
- 1 jajko - ok. 50 g
- woda - 50 ml
- olej rzepakowy - 5 g
- szczypta soli
Wszystkie składniki dokładnie miksujemy na gładką masę naleśnikową. Ja smażę na zwykłej patelni, dodatek oleju w masie sprawi, że naleśniki nie będą przywierać. Nie trzeba dodatkowo lać oleju na patelnię.
Bałam się naleśników bez dodatku słodkich składników, jednak wyszły przepyszne! Nawet mąż porwał mi jednego, jeszcze ciepłego z talerza. :)
Mąka pełnoziarnista pszenna ma indeks glikemiczny IG=50, zatem jest zalecana dla osób z IO.
Dodatki:
Tym razem do lunchboxa dodałam:
- truskawki pokrojone w plasterki - 60 g
- sos truskawkowy, który powstał ze zblendowanych truskawek (90g i jogurtu naturalnego 30g). Do sosu dorzuciłam 6 g orzechów włoskich, drobno posiekanych.
Powyższy lunchbox to 400kcal B/T/W 16,7/12,4/54,7.
Na pewno nie jest to jeszcze idealny posiłek, ale jak pisałam - dopiero się uczę. Najtrudniejsza jest dla mnie zmiana nawyków, unikanie cukru (w każdej postaci). Myślę, że każdy kolejny posiłek będzie lepiej skomponowany. Ważne, aby wykonać krok w stronę zdrowia.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz